11.01.2013

Day 11

Day 10 - A toy


I always wanted in childhood (no...in total, I still wants) to have Matrioshka. But not like in the photo above, but the real, red, large, which has a lot of dolls inside - from the largest to the very, very tiny. 
Unfortunately, my dream has not come true and I think probably not true. 
Well it's hard - committed adulthood. 

Learning, learning and learning again. I have the impression that books begin to absorb me (I mean the absorption in the food sense - they have teeth O_O)

* * *

Zawsze w dzieciństwie chciałam (nie...w sumie nadal chcę) mieć Matrioszkę. Ale nie taką jak na powyższym zdjęciu, tylko taką prawdziwą, czerwoną, dużą, która ma w sobie dużo laleczek - od największej do takiej bardzo, bardzo malutkiej. 
Niestety moje marzenie się nie spełniło i już chyba raczej nie spełni. 
Cóż, trudno - dorosłość zobowiązuje.

Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Mam wrażenie, że książki zaczynają mnie pochłaniać (mam tutaj na myśli pochłanianie w sensie żywnościowym - one mają zęby O_O)

6 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcie :)
    przypomniało mi to jak mieliśmy w szkole spotkanie z podroznikiem i pokazał nam ile jest laleczek jest w tej jednej duże . było tego chyba z 50 xD maskara . ale fajne to.
    skąd wiesz może kiedyś pojedziesz w podróż do Rosji i sobie taką prawdziwą kupisz :D nigdy nie wiadomo ....jeszcze całe życie na to jest xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Nom *.* Moja kuzynka miała właśnie taką - tych laleczek jest masa <3
      Może xD (w sumie to chciałabym pojechać do Rosji :D)

      Usuń
  2. matrioszki są śliczne .


    +obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taak *.* Uwielbiam je ♥

      Dziękuję :*

      Usuń
  3. Ja się uczę i średnio mi coś idzie :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się jakoś ostatnio ciężko zmobilizować :<
      Siedzę i czasami pół godziny gapię się na kartkę i nic ...

      Usuń