10.01.2013

Day 10

Day 9 - My day


The topic of today's picture is "My day" - and unfortunately I don't surprise you something extreme. The only thing I did today that I learned. 

I was thinking recently that is the best to be a child. But the child who has not gone to school. Because when children go to school begin their problems and worries, and then climb up the ladder of education, the less time they have for entertainment and their hobbies. 

As a New Years resolution I have (among other things): "More and more frequently read books". And what about with this resolution ? Well, as usual, nothing. Know, I'd like to read, I love it, but the lack of time...
Only the day before I was able to read one (which is shameful for me) chapter of the book. For more, unfortunately, I didn't find the time. 
By mid-February I have terribly tight schedule. I'm afraid that New Years resolution will have to wait a bit. A pity, because on my e-book reader are waiting for me many, many books that I really want to read.

* * * 

Temat dzisiejszego zdjęcie to "Mój dzień" - i niestety nie zaskoczę Was czymś ekstremalnym. Jedyne co dzisiaj robiłam to nauka. 

Tak sobie myślałam ostatnio, że najlepiej być dzieckiem. Ale takim, które jeszcze nie poszło do szkoły. Bo gdy dzieci idą do szkoły, zaczynają się ich problemy i zmartwienia, a czym wyżej pną się po szczeblach edukacji, tym mniej mają czasu na rozrywki i ich hobby.

Jako postanowienie noworoczne miałam (między innymi): "Więcej i częściej czytać książki". I co z tym postanowieniem ? No jak zwykle nic. Wiadomo, chciałabym czytać, bo to uwielbiam, jednak czasu brak...
Jedynie przedwczoraj udało mi się przeczytać jeden (co jest dla mnie karygodne) rozdział książki. Na więcej niestety nie znalazłam czasu. 
Do połowy lutego mam bardzo napięty harmonogram. Obawiam się, że postanowienie noworoczne będzie musiało trochę poczekać. A szkoda, bo na czytniku e-booków czeka na mnie wiele, wiele książek, które bardzo chcę przeczytać. 


4 komentarze: