28.02.2013

Day 59

Day 58 - Jewerly

Today is so beautiful, sunny and warm springly.
And the birds are singing <3


 
When I am writing to you I just inhale the first spring, light (after the winter) air through the open window ♥


 
When the sun is once more pictures come out when the sun's rays weave somewhere in the picture, is not it?
It is so wonderful that I don't want to learn, just go outside and breathe and breathe and breathe. Well, but, you have to, so I disappear to learn.

The new lens performs well. From buying I don't remove it from the camera. I think it will be my main lens <3

Today, the last day of February which is connected with the fact that is the last day of photo challenges. Is the challenges will continue to be? I think so. They make my creativity is triggered. Only here will make some changes: 
* The list won't be published (I want you every day have been surprised by something) 
* Under the picture will no longer be a different day than the title of the post (just cause a mess - now will be order and harmony)
Of course, if something cool happens to the pictures I do and I put them in the post :) So I do not limit the challenge and make sure the day will execute at least one image.

* * * 

Dzisiaj jest tak pięknie, słonecznie i wiosennie ciepło. 
I ptaki śpiewają <3


Gdy do Was piszę wdycham właśnie pierwsze wiosenne, lekkie (po zimie) powietrze przez otwarte okno ♥



Gdy jest słońce to zdjęcia od razu lepiej wychodzą, gdy promienie słońca zaplątają się gdzieś na zdjęciu, czyż nie ?
Jest tak pięknie, że nie chce mi się uczyć, tylko wyjść na zewnątrz i oddychać, i oddychać i oddychać. No ale cóż, trzeba, więc znikam się uczyć.

Nowy obiektyw sprawuje się świetnie. Od zakupu nie zdejmowałam go z aparatu. Myślę, że będzie to mój główny obiektyw <3

Dzisiaj ostatni dzień lutego co wiąże się z tym, że również jest ostatni dzień foto wyzwań. Czy wyzwania nadal będą ? Myślę, że tak. Sprawiają one, że moja kreatywność ulega pobudzeniu. Tylko poczynię tutaj pewne zmiany:
* lista nie będzie publikowana (chcę żebyście codziennie byli przeze mnie czymś zaskakiwani)
* pod zdjęciem nie będzie już innego dnia niż w tytule postu (to tylko powodowało bałagan - teraz będzie ład, harmonia i porządek)
Oczywiście, jeśli się coś dzieje fajnego to zdjęcia również robię i dodaję je w danym poście :) Więc wyzwania mnie nie ograniczają, a powodują, że na pewno wykonam danego dnia co najmniej jedno zdjęcie. 

26.02.2013

Day 57

Day 56 - Reflections

What to write here? I have no snow.

Anyway it's not happening. Every day, learning and nothing else. Anything up to 17 May.

* * * 

Cóż tutaj napisać ? Śniegu już nie mam. 

A tak poza tym to nic się nie dzieje. Codziennie nauka i nic innego. Byle do 17 maja.  



25.02.2013

Day 56

WEEK 9
  Day 55 - Snack time

I like to have a specific timetable for learning. Then it is all arranged, I know what I have to do and when and how much I have time for this. I do not like chaos.
So (as you can guess ... if anyone reads it at all) I'm going to learn.

* * * 

Lubię mieć ściśle określony harmonogram nauki. Wtedy jest wszystko poukładane, wiem co i kiedy mam zrobić i ile mam na to czasu. Nie lubię chaosu.
A więc (jak się pewnie domyślacie...o ile ktoś to w ogóle czyta) idę się uczyć.  



24.02.2013

Day 55

Day 54 - Dried

Snow melts *. * I don't like this transitional period. But I know that then there will be better (green *.*) So you have to wait out the bad weather (but I have sun today ♥)

I don't have time. I'm going to write a work of social science and history.


I would like to make some changes on the blog ... but I don't have time.
Perhaps it has to wait until the holidays.

* * * 

Śnieg się topi *.* Nie lubię tego przejściowego okresu. Ale wiem, że potem będzie lepiej (zielono *.*) więc trzeba przeczekać tą pluchę (ale mam dzisiaj słońce ♥)

Nie mam czasu. Idę pisać prace z wosu i historii.  


Chciałabym zrobić jakieś zmiany na blogu...ale nie mam czasu.
Pewnie musi to poczekać do wakacji.  

23.02.2013

Day 54

Day 53 - Black & white

I think I begin to thaw ladies and gentlemen - all drips, puddles everywhere. Brr, terrible.

I was shopping today (you know, cosmetics, food and stuff) .. i bought a lens! Beautiful, small, very light - 50 mm aperture of 1.8. I have to tell you that I entered a whole new level of initiation photo!
The camera lens, it is a very light (so far, I used the 18-105 mm lens, which, in combination with the camera weighs a lot).
With great desire I would do today would have more pictures, but not the best I feel. Shopping me tired.

Of course, the above photo taken a new lens still in the shop.

* * * 

Chyba zaczyna się odwilż drodzy państwo - wszystko kapie, wszędzie kałuże. Brr, okropnie.

Byłam dzisiaj na zakupach (wiecie, kosmetyki, jedzenie i te sprawy ) i...kupiłam sobie obiektyw ! Piękny, mały, leciutki - 50 mm o przysłonie 1.8. Muszę Wam powiedzieć, że wkroczyłam na całkiem nowy poziom wtajemniczenia fotograficznego !
Aparat z tym obiektywem jest taki leciutki (do tej pory używałam obiektywu 18-105 mm, który w połączeniu z aparatem sporo ważył).
 Z ogromną chęcią zrobiłabym bym dzisiaj więcej zdjęć, ale nie najlepiej się czuję. Zakupy mnie męczą. 

Oczywiście powyższe zdjęcie zrobione nowym obiektywem jeszcze w sklepie.  

22.02.2013

Day 53

Day 52 - Close up/from a distance

Snowing, falls and no end in sight.
Somehow I don't want to believe that in a few days will be March. The snow outside the window somehow denies.

I disappear to learn, because there is a lot of work ...

* * * 

Śnieg pada, pada i końca nie widać.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że za kilka dni będzie marzec. Ten śnieg za oknem jakoś temu zaprzecza.

Znikam się uczyć, bo pracy dużo...

21.02.2013

Day 52

Day 51 - Something pink

I have a little pink thing. Practically almost all. But something could be found there :)

Once again, learning ...

 

* * * 

Rzeczy różowych mam mało. Praktycznie  prawie wcale. Ale coś tam udało się znaleźć :)

I znowu nauka...


 

20.02.2013

Day 51

Day 50 - A photo of somewhere I'd love to travel

Attack by a lot of snow. I thought you would be spring and here as meteorologists announced at the beginning of March to squeeze us icy cold. Brrr.
Well, but I decided not to complain. Snow is also nice. At least isn't a gray and gloomy :) 
Oh, and even the sun shines ♥

 
 
I do not know what I'm in total to write, because I recently virtually nothing happens.
So I disappear for books, learn. Because you need .... not because I want to! Oh yes! Sounds better! Because I want to!

* * * 

Śniegu napadało sporo. Myślałam, że już będzie wiosna a tutaj zgodnie z zapowiedziami meteorologów jeszcze na  początku marca mają nas ścisnąć siarczyste mrozy. Brrr. 
No ale postanowiłam  nie narzekać. Śnieg też jest fajny. Przynajmniej nie jest szaro i ponuro :) 
Ooo i nawet słoneczko świeci ♥



Nie wiem w sumie co mam napisać, bo ostatnio praktycznie nic się nie dzieje.
Więc znikam do książek, uczyć się. Bo trzeba....nie, bo chcę ! O tak ! Lepiej brzmi ! Bo chcę ! 

19.02.2013

Day 50

Day 49 - Pretty pattern

Yes, you can see in the background - I have snow. And still it comes.

* * * 

Tak, dobrze widzicie w tle - mam śnieg. I ciągle go przybywa. 

18.02.2013

Day 49

WEEK  8
 
Day 50 - Something that I never imagine my life without
 
There are a lot of things, without which I can't imagine my life. However, this is a major electricity. I can't imagine if it were, if suddenly it was not.
 
I have to teach something ... or plan somehow end of February and March ... but I do not want ...

* * * 

Dużo jest rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie swojego życia. Jednak taką główną jest prąd. Nie wyobrażam sobie jakby to było, gdyby nagle go nie było. 

Trzeba by się coś pouczyć...albo rozplanować jakoś końcówkę lutego i marzec...ale  tak mi się nie chce... 
 

17.02.2013

Day 48

Day 47 - My favourite childhood book

Childhood - the best time in our lives, most appreciated thereafter. I would like to be a little kid again, which does not have to make decisions, worry about the problems ... too bad you can not turn back time.

* * * 

Dzieciństwo - najlepszy okres w naszym życiu, doceniany najczęściej po jego upływie. Chciałabym być znowu małym dzieckiem, które nie musi podejmować decyzji, martwić się problemami...szkoda, że nie można cofnąć czasu .
 

Tak się wsłuchałam w tą piosenkę, że aż się popłakałam...słowa są takie prawdziwe 

16.02.2013

Day 47

Day 46 - My favourite color

My favorite color is blue. But because of the fact that a few days ago was a challenge: Something blue, I decided to show you a different color, which I also really like - green.



* * * 

Moim ulubionym kolorem jest kolor niebieski. Ale z racji tego, że kilka dni temu było wyzwanie: Coś niebieskiego, postanowiłam pokazać Wam też inny kolor, który ja również bardzo lubię - zielony.

 

15.02.2013

Day 46

Day 45 - Something what I love

On what I want to present the photo today I didn't have to think practically. I love to take pictures

 

Gray, rainy-snowy, gloomy. I can't believe I'm saying this, but it could have come spring. It would be nice, green, sunny, smelled by flowers, birds sing to the morning. Could already be spring ... oh yeah. At least the photos could have been done in the open air, because right now no interesting objects to photograph, unfortunately :<

Over the last few days I had a blockage in learning. I didn't want to completely learn, sat the books, like the learned, but thought I was somewhere else (I don't know where). Due to the fact that scheduling finished my learning, since yesterday I have a free (for a total I had to learn, but I decided to unlock).
I read a few chapters of a book that made ​​me think, however, I really want to learn, but somehow I forgot about it recently. And at night I watched a movie that showed me that it is really worth to learn - not for others, but just for myself, for my future.


 
I hope that now I will only get better with my learning.



* * * 

Nad tym co chcę przedstawić na dzisiejszym zdjęciu nie musiałam się praktycznie wcale zastanawiać. Kocham robić zdjęcia

 

Szaro, deszczowo-śnieżnie, ponuro. Nie wierzę, że ja to mówię, ale mogłaby już przyjść wiosna. Byłoby ładnie, zielono, słonecznie, pachniały by kwiaty, ptaki śpiewały by od samego rana. Mogłaby już być wiosna...o tak. Przynajmniej zdjęcia można by było robić na świeżym powietrzu, bo na razie nie ma ciekawych obiektów do fotografowania, niestety :<

Przez kilka ostatnich dni miałam blokadę w nauce. Nie chciało mi się kompletnie uczyć, siadałam do książek, niby się uczyłam, ale myślami byłam gdzie indziej (nawet nie wiem gdzie). W związku z tym, że zakończyłam harmonogramową naukę, od wczoraj mam wolne (w sumie miałam się uczyć, ale postanowiłam się odblokować).
Przeczytałam kilka rozdziałów pewnej książki, która uświadomiła mi, że jednak tak naprawdę chcę się uczyć, tylko jakoś tak ostatnio o tym zapomniałam. Oraz w nocy obejrzałam pewien film, który pokazał mi, że naprawdę warto się uczyć - nie dla innych, ale po prostu dla siebie, dla swojej przyszłości.
 

Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej z moją nauką :)

   

14.02.2013

Day 45

Day 44 - Tea

Today, Valentine's Day. It does not concern me (forever alone).

Yesterday I finished my learning schedules. From today, I had to take even more to do, but somehow I just do not want to. But I feel (somewhere in the bones) that in the next few days I feel like the learning :)

* * * 

Dzisiaj święto zakochanych. Mnie ono nie dotyczy (forever alone).

Wczoraj zakończyłam harmonogramową naukę. Od dzisiaj miałam się wziąć jeszcze bardziej do roboty, ale zwyczajnie jakoś tak mi się nie chce. Ale czuję (gdzieś w kościach), że w najbliższych dniach przyjdzie mi ochota na naukę :) 

11.02.2013

Day 42

WEEK 7
Day 41 - Glass

I honestly tell you I don;t know what to write.
Snow fell a little (say "little" I mean 2 cm).
I disappear to learn.

* * * 

Szczerze Wam powiem, że nie wiem co mam napisać.
Spadło trochę śniegu (mówiąc "trochę" mam na myśli 2 cm).
Znikam się uczyć.   
 

10.02.2013

Day 41

Day 40 - Angel

Sleepy, lazy, gray day. The only thing I want to do today was reading a book and ... sleeping.  
I hate the period between "winter without snow" and the spring >_>

You know what I tell you? Time flies fast ... definitely too fast.

* * * 

Senny, leniwy, szary dzień. Jedyne na co miałam dzisiaj ochotę to czytanie książki oraz...spanie. 
Nie znoszę okresu pomiędzy "zimą bez śniegu" a wiosną >_>

Wiecie co Wam powiem ? Szybko ten czas leci...zdecydowanie za szybko.  

09.02.2013

Day 40

Day 39 - Before/after

Today, such a sad day. For I don't want anything.
So I am very sorry for you today's picture.

* * * 

Dzisiaj jakiś taki smętny dzień. Na nic nie mam ochoty.  
Więc bardzo Was przepraszam za dzisiejsze zdjęcie. 

08.02.2013

Day 39

Day 38 - E-mail

 Today's topic of photo I think is the hardest of what I had so far. It's really hard to photograph the E-mail.

* * * 

Dzisiejszy temat zdjęcia uważam na najtrudniejszy jaki miałam do tej pory. Naprawdę trudno jest sfotografować E-mail.  

07.02.2013

Day 38

Day 37 - Something orange

Today in Poland we have Fat Tuesday - the day on which we eat donuts and other sweets. That's why in my photos could not miss on the main character - a donut.
I disappear to learn (as a man eats a donut, you instantly feel better)

If anyone asks, that I don't have snow.

* * * 

Dzisiaj w Polsce mamy Tłusty Czwartek - dzień,  w którym obżeramy się pączkami i innymi słodkościami. Dlatego na moich zdjęciach nie mogło zabraknąć głównego bohatera dnia, czyli pączka. 
 Znikam się uczyć (jak człowiek zje pączka, to od razu lepiej się czuje) 

Jakby ktoś pytał, to śniegu nie mam.

06.02.2013

Day 37

Day 36 - Light

Oh no! I was wrong challenge! Today was supposed to be "Something orange" and I did the challenge of tomorrow, "Light". Now only I noticed. Oh well, a small exchange - the world will not collapse.

I don't know what's wrong with me - I had not done anything today :<
Please, help me to somehow motivate.

* * *


Ooo nie ! Pomyliłam wyzwania ! Dzisiaj miało być "Coś pomarańczowego" a ja zrobiłam wyzwanie z jutra "Światło". Teraz dopiero to zauważyłam. No nic, drobna zamiana - świat się nie zawali. 

Nie wiem co się ze mną dzieje - nic dzisiaj nie robiłam :<
Błagam, pomóżcie mi się jakoś zmotywować. 




04.02.2013

Day 35

WEEK 6
  Day 34 - Jin&Jang

A strange rule: if I make myself free, it's I do not want to do. However, when I start to learn suddenly makes me want to clean up and do other things

Breaks me repertory from story - I think I'm too much I'm learning from it O_O

* * * 

Dziwna prawidłowość: gdy robię sobie wolne, to nic mi się nie chce robić. Natomiast, gdy zaczynam się uczyć nagle chce mi się sprzątać i robić inne rzeczy

Rozpada mi się repetytorium z historii - chyba za dużo się z niego uczę O_O

03.02.2013

Day 34

Day 33 - Rule of Third

 Snow fell, my dear. It is not a lot of it, but again, it became white.
 
Today last day off. From tomorrow again learning.

* * * 

Spadł śnieg moi drodzy. Nie jest go dużo, ale znowu zrobiło się biało. 

Dzisiaj ostatni wolny dzień.  Od jutra znowu nauka.