31.01.2013

Day 31

Day 30 - Mirror

Today, again, the lack of time. A post and so fast to operate.

It's been a month of my project - I can not believe it!

List of challenges for February had to be published tomorrow, but I decided to add it today.

1. Magazines/Papers/Newspapers
2. Bottle
3. Rule of Third
4. Jin&Jang
5. Souvenirs
6. Something orange
7. Light
8. E-Mail
9. Before/after
10. Angel
11. Glass
12. Something blue
13. Notebook
14. Tea
15. A photo of something you love
16. Your favourite color
17. Favourite childhood book
18. Something you could never imagine your life without
19. Pretty pattern
20. Reflections
21. Dried
22. A photo of somewhere you'd love to travel
23. Snack time
24. Candlelight
25. Jewerly
26. Something pink
27. Close up/From a distance
28. Black&White         

* * * 

Dzisiaj znowu brak czasu. A więc szybki post i do pracy. 

Minął już miesiąc mojego projektu - nie mogę w to uwierzyć !

Lista wyzwań na luty miała być publikowana dopiero jutro, ale postanowiłam dodać ją już dzisiaj.

1. Magazyny/Gazety/Dzienniki
2. Butelka
3. Złota proporcja
4. Jin&Jang
5. Pamiątki
6. Coś pomarańczowego
7. Światło
8. E-Mail
9. Przed/Po
10. Anioł
11. Szkło
12. Coś niebieskiego
13. Notatnik
14. Herbata
15. Zdjęcie czegoś, co kochasz
16. Twój ulubiony kolor
17. Ulubiona książka z dzieciństwa
18. Coś, bez czego nie wyobrażasz sobie swojego życia
19. Ładny wzór
20. Odbicia
21. Suszone
22. Zdjęcie, gdzie chciałabyś pojechać
23. Czas przekąski
24. Światło świec
25. Biżuteria
26. Coś różowego
27. Zbliżenie/Z dystansu
28. Czarno-białe

30.01.2013

Day 30


 Day 29 - Heart

The last two days I've added photos were not satisfactory. I am very sorry for you for this, but I had a worse time - even the photos I failed miserably.
But as of today I promise to improve. As compensation, I have for you today some more pictures.

Today, the penultimate day of photographic challenges. I decided to take a more such challenges in February - cool thing. I publish this list on 1st February .

Terrible weather - wind, rain and sleet. It is awful! I want to go back in winter :<

I noticed that the blog appears a lot of pictures of food. You like that? What do you think about it? 

* * *

Przez ostatnie dwa dni dodawane przeze mnie zdjęcia nie były zadowalające. Bardzo Was za to przepraszam, ale miałam gorszy okres - nawet zdjęcia mi  się nie udawały.
Ale od dzisiaj obiecuję poprawę. W ramach rekompensaty dzisiaj mam dla Was trochę więcej zdjęć.

Dzisiaj przedostatni dzień fotograficznych wyzwań. Postanowiłam zrobić sobie jeszcze takie wyzwania w lutym - fajna rzecz. Listę taką opublikuję 1 lutego.

Pogoda okropna - wieje, pada deszcz lub deszcz ze śniegiem. Okropnie jest ! Chcę z powrotem zimę :<

Zauważyłam, że na blogu pojawia się dużo zdjęć jedzenia. Podoba Wam się to ? Co o tym sądzicie ? 
 

28.01.2013

Day 28

WEEK 5

Day 27 - Button

 End of freedom - I have to go back to education, but I very not want to.
We know now I should learn, and I am what I do? Post I add, my dear.
So now I leave you and vanish to learn.
 
So dirt

* * * 

Koniec wolności - trzeba wracać do nauki, chociaż się bardzo nie chce.
Wiadomo, teraz powinnam się uczyć, a ja co robię ? Dodaję posta moi drodzy.
Dlatego teraz zostawiam Was i znikam się uczyć.

Ale brud

27.01.2013

Day 27

Day 26 - Written words

Today is one of the last of my free days in this week.
So I leave you with this photo and I dissappear to read the book.

* * *

Dzisiaj jest jeden z ostatnich moich wolnych dni w tym tygodniu.
Dlatego zostawiam Was z tym zdjęciem i znikam czytać książkę.  

26.01.2013

Day 26

Day 25 - Stars

Today topic photos is easy and enjoyable. Since I bought these lights, I knew that somehow I need to use it - and here it is.

To Monday I ordered the free days from learning - I have a little bit to relax and rest. Finally I found some time to read a new number of my favorite magazine photo ♥

Post rich with images. In one of the pictures, you can see what I've been waiting so yesterday :)

* * *

Dzisiejszy temat zdjęcia jest łatwy i przyjemny. Od kiedy kupiłam te światełka wiedziałam, że jakoś muszę je wykorzystać - i oto jest.

Do poniedziałku zarządziłam sobie wolne dni od nauki - muszę trochę się zrelaksować, odpocząć. Nareszcie znalazłam trochę czasu na przeczytanie nowego numeru mojego ulubionego fotograficznego czasopisma ♥

Post bogaty z zdjęcia. Na jednym ze zdjęć, możecie zobaczyć na co tak wczoraj czekałam :)

25.01.2013

Day 25

Day 24 - Long exposure

Today is not conducive to more ideas, so you have some ... quick photo.
If it was summer, I probably would have done the photo called  "star trails", but unfortunately, winter in full, so I'm not going to expose my beloved digital camera to minus twenty degrees Celsius.

Waiting for something important! ^ ^

* * * 

Dzisiejszy dzień raczej nie sprzyja pomysłom, więc macie jakieś takie...szybkie zdjęcie.
Gdyby było lato, pewnie zrobiłabym tzw. "star trails", ale niestety, zima w pełni, więc nie zamierzam narażać mojego kochanego aparatu na minus dwudziestostopniowe mrozy. 

Czekam na coś ważnego ! ^^

24.01.2013

Day 24

 Day 23 - Eyes

Learning lack of time - but today I do not mind.
 
I was thinking before going to sleep, this week passed really quickly. I can not believe that tomorrow is Friday.
Per the week passed quickly, too quickly.

* * * 

Nauka, brak czasu - jednak dzisiaj mi  to nie przeszkadza. 

Tak sobie myślałam przed snem, że ten tydzień minął naprawdę bardzo bardzo szybko. Nie mogę uwierzyć, że jutro już jest piątek. Za szybko minął ten tydzień , za szybko.




23.01.2013

Day 23

 Day 22 - On the shelf

I would like to write something new, something to surprise you, but unfortunately I will be boring - I learned again and again I do not have time for anything. And in addition I'm damn sick.

* * * 

Chciałabym napisać coś nowego, zaskoczyć Was czymś, ale niestety będę nudna - znowu się uczyłam i znowu nie mam na nic czasu . A na dodatek jest mi cholernie niedobrze.  

22.01.2013

21.01.2013

Day 21

WEEK 4
Day 20 - Time

Learning, learning and learning again. I do nothing else today - just learning.
I'm going to learn ... again
.

* * * 

Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Nic dzisiaj innego nie robię - tylko się uczę.
Wracam do nauki...znowu. 

20.01.2013

Day 20

Day 19 - Handwork

Learn the history, Matura sheet of social science (78% of extension, yeah \m/) and return to the study of history.  
Sleepy, gray and dreary day.  
I don't want to do absolutely nothing.

Once it was a craze for doing filofun. I remember how hurt me my fingers from it. Fond memories.

* * * 

Nauka historii, arkusz maturalny z wiedzy o społeczeństwie (78 % z rozszerzenia, yeah \m/) i powrót do nauki historii.
Senny, szary i ponury dzień. 
Nie chce mi się kompletnie nic robić.   

Kiedyś to był szał na robienie filofun. Pamiętam, jak bolały mnie od tego palce. Miłe wspomnienia.  


19.01.2013

Day 19

Day 18 - Something green

Yeah, you can good see - I still have a Christmas tree. Although this is no longer a big tree, but my little Christmas tree, but still always something (would have to undress it I think). Somehow I already don't feel Christmas atmosphere ... as shame, because it was very nice.

Today, despite the mega-giant laziness I forced myself  to learning something. It was difficult, but I managed it! I learned part of the planned material from the social science and history, and I've done the tasks of social science. I had planned for today have done Matura sheet of social science and read a few topics from the history of the additional books, but no - well, there was not enough time.
But no worries - I'll do it tomorrow. 

* * *

Tak, wy dobrze widzicie - mam jeszcze choinkę. Co prawda nie jest to już duża choinka, tylko moja malutka choineczka, ale jednak zawsze coś (trzeba by rozebrać chyba). Już jakoś nie czuć atmosfery świąt...a szkoda, bo było bardzo miło.
  
Dzisiaj pomimo mega-ogromnego lenistwa zmusiłam się jakoś nauki. Było trudno, ale udało mi się ! Nauczyłam się zaplanowaną część materiału z wos-u i historii oraz zrobiłam zadania z wos-u. Na dzisiaj miałam zaplanowane jeszcze zrobienia arkusza maturalnego z wiedzy o społeczeństwie oraz przeczytanie kilka tematów z historii z dodatkowej książki, no ale cóż - czasu nie starczyło. 
Ale nic straconego - zrobię to jutro. 
 



18.01.2013

Day 18

Day 17 - A postcard


Today is the day spent mostly on the couch under a blanket.

* * *

Dzisiejszy dzień spędzony w większość na kanapie pod kocem. 

17.01.2013

Day 17

Day 16 - Wood


I need you to say it - I love doing it! I love take photos! Even this adore, I love, I can't imagine my life without it. 
I did my first photo bu analog camera when I was 9 years old. Of course, as I look at it now, that I wonder that so I could be overexposed (some) or underexpose (or some). But then I did not pay attention to it - I just did a photos. Why? I do not know. I suppose if something drew me to this.
To help me shoot photos my parents bought me a digital camera. It was at the age of 12. Then I started my fun with photography. We know, not since the beginning I realized that it would be my passion, which will occupy a place of honor in my life.
When I went to middle school, I started to change and I realized that photography is that which certainly never going to leave. Once you have fully met the capabilities of my camera I decided to purchase better equipment - DSLR.
This year in May, it will be three years since I got it. From the perspective of those years, my first picture taken by DSLR was a crap (click). During those three years, I certainly honed in terms of theory items 
(I read a lot of content is Polish-speaking and English-speaking, I follow many pages of photos, I'm reading photo books,  looking inpiration and much much more) and image processing. It is a pleasure to shoot with the camera to listen to me.

Came out a long post today than I planned. So as a reward for a stay until the end of my argument you will get two photos.

* * * 

Muszę Wam to powiedzieć - kocham to robić ! Kocham robić zdjęcia ! Wręcz to ubóstwiam, uwielbiam, nie wyobrażam sobie bez tego swojego życia.
Pierwsze swoje zdjęcia robiłam analogowym aparatem w wieku 9 lat. Oczywiście jak teraz na nie patrzę, to dziwię się, że tak mogłam je prześwietlić (niektóre), bądź niedoświetlić (też niektóre). Ale wtedy nie zwracałam na to uwagi - po prostu robiłam zdjęcia. Dlaczego ? Nie wiem. Już chyba wtedy coś mnie do tego ciągnęło.
Aby ułatwić mi fotografowanie rodzice kupili mi aparat cyfrowy. Było to, gdy miałam 12 lat. I wtedy zaczęła się moja zabawa z fotografią. Wiadomo, nie od początku zdawałam sobie sprawę, że to będzie moja pasja, która zajmować będzie honorowe miejsce w moim życiu.
Gdy poszłam do gimnazjum, zaczęłam się zmieniać i zdałam sobie sprawę, że fotografia to jest to, z czego na pewno nigdy nie zrezygnuję. Gdy już w pełni poznałam możliwości swojego aparatu, zdecydowałam się na zakup lepszego sprzętu - lustrzanki cyfrowej.
W tym roku w maju minie 3 lata od kiedy ją mam. Patrząc z perspektywy tych lat moje pierwsze zdjęcie wykonane lustrzanką było tragiczne (click). W ciągu tych trzech lat na pewno podszkoliłam się pod względem teorii (czytam dużo artykułów polskojęzycznych i anglojęzycznych, śledzę wiele stron o fotografii, czytam książki fotograficzne, szukam inspiracji i wiele, wiele innych) i obróbki zdjęć. Teraz fotografowanie to ogromna przyjemność, gdy aparat się mnie słucha.

Wyszedł dzisiaj dłuższy post niż planowałam. Dlatego w nagrodę za to, że dotrwaliście do końca mojego wywodu, dostaniecie dwa zdjęcia.  

16.01.2013

Day 16

Day 15 - A key

Yesterday was a nightmare. I don't even want to mention it (go away !).
Photo taken again at night after midnight, because the day I have a lot of work...I guess I have. Anyway, I don't know. I'm writing this at night and I don't want to get out of bed to check what I have to do when I wake up. It turns out when I wake up. 
In any case I did the photo if I won't have time during the day. 

* * *

Wczorajszy dzień to był jakiś koszmar. Nawet nie chcę go wspominać (idź precz !).
Zdjęcie zrobione ponownie w nocy po północy, gdyż w dzień mam dużo pracy...chyba mam. Zresztą nie wiem. Piszę to w nocy i nie chce mi się wstać z łóżka i sprawdzić co będę musiała robić jak się obudzę. Okaże się, gdy wstanę.
Na wszelki wypadek zdjęcie zrobiłam, gdybym nie miała czasu w dzień. 

15.01.2013

Day 15

Day 14 - A fork


Today I'm sure I can't successful. 
On the photo I also had no idea.
It's difficult, so must already be.

* * * 

Dzisiejszego dnia na pewno nie mogę zaliczyć do udanych.
Na zdjęcie też raczej pomysłu nie miałam.
Trudno, tak już musi być.    

14.01.2013

Day 14

WEEK 3

Day 13 - A plate


Today, for the first time in long time I did the photo on day and not at night after midnight. 
That's now happened, that I have (we say) a day off. So I swept the this and that, I will rest a little bit, relax because (yesterday I became aware of it) since 2nd January was not the day that I don't learning. One day off (anyhow forced) should be myself. 

Topic of today's photo at first glance it may seem boring, but when you approach it with a bit of imagination you can come up with something interesting. 
Because the plate isn't just a simple plate, but also what's on it. 

I read somewhere that in the 365 days project, the idea is to do at least one photo a day - so if I add here more than one photo, it will probably not a bad thing :)



* * *

Dzisiaj po raz pierwszy od długiego czasu zdjęcie robiłam w dzień, a nie w nocy po północy.
Tak się złożyło, że mam dzisiaj (powiedzmy) wolny dzień. A więc ogarnę sobie to i owo, odpocznę trochę, zrelaksuję się, bo (wczoraj zdałam sobie  z tego sprawę) od 2 stycznia nie było dnia, żebym się nie uczyła. Jeden dzień wolny (przymusowy bądź co bądź) mi się należy.

Temat dzisiejszego zdjęcia na pierwszy rzut oka może się wydawać nudny, jednak gdy podejść do niego z nutką inwencji można coś ciekawego wymyślić. 
Bo talerz to nie tylko zwykły talerz (masło maślane xD), ale również to, co się na nim znajduje. 

Gdzieś przeczytałam, że w projekcie 365 dni chodzi o to, żeby robić co najmniej jedno zdjęcie dziennie - a więc jeśli dodam tutaj więcej niż jedno, to raczej nie będzie to złe :)

13.01.2013

Day 13

Day 12 - Inside my wallet

Wallet is for me a very personal thing. 
When I was composing these challenges myself, I knew that it would be difficult to photograph me what is in it, because there are important documents (ID card, driving licence, debit card, health care card), money, bus tickets (these happen to be out of date - I have not rode the bus a long time ago), and many other things.
I hope that somehow I did it :)

* * *

Portfel jest dla mnie rzeczą bardzo osobistą.
Gdy układałam sobie te wyzwania, wiedziałam że trudno będzie mi sfotografować to, co się w nim znajduje, gdyż są w nim ważne dokumenty (dowód osobisty, prawo jazdy, karta do konta w banku, karta zdrowia), pieniądze, bilety (te akurat są nieaktualne - dawno już nie jeździłam autobusem) i wiele innych rzeczy.
Mam nadzieję, że jednak jakoś mi się to udało :)

12.01.2013

Day 12

Day 11 - Something old

Whether old always have to mean ugly ? Not necessarily. 
I wondered what I could photograph I thought about an old, mining dad's medal. As you can see on this medal is the inscription: "PRL" (People's Republic of Poland), which indicates that this is not a new thing, but having your history. 

* * *

Czy stare zawsze musi oznaczać brzydkie ? Niekoniecznie.
Zastanawiając się co mogłabym sfotografować, pomyślałam o starym, górniczym odznaczeniu mojego taty. Jak widzicie znajduje się na nim napis: "PRL" (Polska Republika Ludowa), co świadczy o tym, że nie jest to rzecz nowa, ale posiadająca swoją historię. 

11.01.2013

Day 11

Day 10 - A toy


I always wanted in childhood (no...in total, I still wants) to have Matrioshka. But not like in the photo above, but the real, red, large, which has a lot of dolls inside - from the largest to the very, very tiny. 
Unfortunately, my dream has not come true and I think probably not true. 
Well it's hard - committed adulthood. 

Learning, learning and learning again. I have the impression that books begin to absorb me (I mean the absorption in the food sense - they have teeth O_O)

* * *

Zawsze w dzieciństwie chciałam (nie...w sumie nadal chcę) mieć Matrioszkę. Ale nie taką jak na powyższym zdjęciu, tylko taką prawdziwą, czerwoną, dużą, która ma w sobie dużo laleczek - od największej do takiej bardzo, bardzo malutkiej. 
Niestety moje marzenie się nie spełniło i już chyba raczej nie spełni. 
Cóż, trudno - dorosłość zobowiązuje.

Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Mam wrażenie, że książki zaczynają mnie pochłaniać (mam tutaj na myśli pochłanianie w sensie żywnościowym - one mają zęby O_O)

10.01.2013

Day 10

Day 9 - My day


The topic of today's picture is "My day" - and unfortunately I don't surprise you something extreme. The only thing I did today that I learned. 

I was thinking recently that is the best to be a child. But the child who has not gone to school. Because when children go to school begin their problems and worries, and then climb up the ladder of education, the less time they have for entertainment and their hobbies. 

As a New Years resolution I have (among other things): "More and more frequently read books". And what about with this resolution ? Well, as usual, nothing. Know, I'd like to read, I love it, but the lack of time...
Only the day before I was able to read one (which is shameful for me) chapter of the book. For more, unfortunately, I didn't find the time. 
By mid-February I have terribly tight schedule. I'm afraid that New Years resolution will have to wait a bit. A pity, because on my e-book reader are waiting for me many, many books that I really want to read.

* * * 

Temat dzisiejszego zdjęcie to "Mój dzień" - i niestety nie zaskoczę Was czymś ekstremalnym. Jedyne co dzisiaj robiłam to nauka. 

Tak sobie myślałam ostatnio, że najlepiej być dzieckiem. Ale takim, które jeszcze nie poszło do szkoły. Bo gdy dzieci idą do szkoły, zaczynają się ich problemy i zmartwienia, a czym wyżej pną się po szczeblach edukacji, tym mniej mają czasu na rozrywki i ich hobby.

Jako postanowienie noworoczne miałam (między innymi): "Więcej i częściej czytać książki". I co z tym postanowieniem ? No jak zwykle nic. Wiadomo, chciałabym czytać, bo to uwielbiam, jednak czasu brak...
Jedynie przedwczoraj udało mi się przeczytać jeden (co jest dla mnie karygodne) rozdział książki. Na więcej niestety nie znalazłam czasu. 
Do połowy lutego mam bardzo napięty harmonogram. Obawiam się, że postanowienie noworoczne będzie musiało trochę poczekać. A szkoda, bo na czytniku e-booków czeka na mnie wiele, wiele książek, które bardzo chcę przeczytać. 


09.01.2013

Day 9


Day 8 - My favourite book


Choosing my favourite book is a really difficult task, because I don't have one favourite. I like Crime and Punishment, Plague, Harry Potter, books write by Dan Brown and many, many others. 
So on photos you can see as many as three books: Emperor by Ryszard Kapuściński, Plague by Albert Camus and Plate to Pixel by Helene Dujardin. 

Forgive me these photos (again not one, but several...) - a real piece of junk (no longer piece of junk...I'm "making progress")

* * * 

Wybranie mojej ulubionej książki to naprawdę trudne zadanie, gdyż nie mam jednej, ulubionej. Lubię Zbrodnię i karę, Dżumę, Harry'ego Pottera, książki Dana Browna i wiele, wiele innych.
Dlatego na zdjęciach widzicie aż trzy książki: Cesarza Ryszarda Kapuścińskiego, Dżumę Alberta Camus i Ujęcia ze smakiem Helene Dujardin.

Wybaczcie mi te zdjęcia (znowu nie jedno, tylko kilka...) - istny gniot (już nie jeden..."robię postępy")